• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Papier

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    O wynalezieniu papieru mówi nam stara chińska tradycja. Według kronik z czasów dynastii Han papier wynalazł dostojnik cesarski, Caj Lun, w 105 roku n.e. Przedtem Chińczycy pisali na jedwabiu albo na kawałkach bambusa. Na Zachodzie używano do tego celu pergaminu, wytwarzanego ze skór zwierzęcych. Nikt nie wie na pewno, czy Caj Lun rzeczywiście wynalazł papier, czy podpatrzył tylko proces jego produkcji, rozpowszechniony na chińskiej prowincji. Z pewnością jednak cesarz i jego sługa docenili wagę tego osiągnięcia. Chińczycy utrzymywali w tajemnicy proces produkcji papieru aż do roku 800 n.e., kiedy to muzułmanie najechali Chiny i wzięli do niewoli ludzi znających ów sekret. Technologia, którą tak długo skrzętnie ukrywano, jest w istocie dość prosta. Z rozbijanych w kadzi liści morwy powstawała włóknista papka, którą osadzano następnie na sicie sporządzonym z bambusowej siatki. Woda odparowywała, pozostawiając na siatce cienką warstwę włókien. Na koniec arkusze ściskano, by usunąć resztki wilgoci, i suszono. Europejczycy produkowali papier w podobny sposób, lecz zamiast liści morwowych używali lnianych szmat albo papki z kory drzewnej. Sito miało natomiast drucianą, a nie bambusową siatkę.

    Dodano: 07.09.2009. 14:58  Czytaj więcej

    Organy

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Pierwszy stworzony przez człowieka instrument klawiszowy, zrekonstruowany przez archeologów i muzykologów, zabrzmi na koncercie w Londynie - donosi "The Times".

    Dodano: 07.09.2009. 14:57  Czytaj więcej

    Okulary

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Pierwszym człowiekiem, który wpadł na pomysł poprawienia swojego wzroku przy pomocy okularów, był naukowiec z Florencji - Salvinodegli Armati. W 1280 roku użył on pary wypukłych soczewek, by skorygować dalekowzroczność. Powierzył swój sekret pochodzącemu z Pizy zakonnikowi - Alessandro delia Spina. Ten z kolei nauczył innych, jak wytwarzać okulary. Zwracał uwagę na to, że szkło musi być odpowiednio zakrzywione. W XIV wieku we Włoszech można już było spotkać na ulicy ludzi noszących okulary. W następnym wieku wyprodukowano wklęsłe soczewki, przeznaczone do korekcji krótkowzroczności. Okulary nie zyskały jednak szybko popularności, głównie dlatego, iż sztuka szlifowania soczewek nie była jeszcze zbyt dobrze rozwinięta. Każda soczewka, by spełnić swą rolę, musi mieć gładką powierzchnię i regularne zakrzywienie. I choć jeszcze w XVII wieku, kiedy skonstruowano mikroskop i teleskop, wytwórcom szkieł nadal nastręczało trudności wyprodukowanie soczewki o odpowiedniej jakości, zapotrzebowanie na okulary znacznie wrosło. Ten wzmożony popyt spowodowany był m.in. faktem, że więcej ludzi niż dotychczas posiadało umiejętność czytania. Coraz chętniej sięgano więc po okulary.

    Dodano: 07.09.2009. 14:56  Czytaj więcej

    Ogniwo planktonowe

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Na pomysł wykorzystania martwego planktonu jako paliwa w ogniwie paliwowym wpadli amerykańscy uczeni z Office of Naval Research. Informują o tym na swojej stronie internetowej.

    Dodano: 07.09.2009. 14:54  Czytaj więcej

    Narty z hamulcami

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Narty i deski snowboardowe już wkrótce mogą być wyposażone w mechanizmy hamujące, wykorzystujące efekt przyciągania się obiektów o przeciwnych ładunkach elektrycznych. Sprzęt zimowy korzystający z nowego pomysłu ma trafić na stoki już w 2003 roku.

    Dodano: 07.09.2009. 14:53  Czytaj więcej

    Mikroskop mikroskopijny

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley budują mikroskopijny mikroskop. W przyszłości, dzięki podobnym urządzeniom doktorzy obserwować będą mogli np. wnętrze komórki guza, kiedy wdziera się do niej lek na raka.

    Dodano: 07.09.2009. 14:52  Czytaj więcej

    Mikroskop

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Mikroskop to jeden z najważniejszych wynalazków wszech czasów. Przed jego skonstruowaniem nasze wyobrażenie o świecie ograniczało się do tego, co można było zobaczyć gołym okiem lub za pomocą prostych soczewek skupiających. Mikroskop otworzył przed ludzkim wzrokiem zupełnie nową rzeczywistość. Człowiek ujrzał po raz pierwszy setki "nowych", drobnych zwierzątek i roślin oraz wewnętrzną strukturę wszystkiego, od tkanek ludzkich po włókna roślinne. Do dnia dzisiejszego mikroskopy pomagają naukowcom odkrywać nowe gatunki roślin i zwierząt, a lekarzom leczyć choroby. Pierwsze mikroskopy wyprodukowano w Holandii u schyłku XVI wieku. Wynalazcą tego urządzenia mógł być holenderski okulista, Zacharias Jansen, lub też jego rodak - Hans Lippershey. Obaj skonstruowali nieskomplikowane mikroskopy o dwóch soczewkach, nie udało im się jednak za pomocą tych przyrządów zaobserwować niczego interesującego. Nieco później mikroskopów zaczęto używać do celów naukowych. Najpierw uczynił to włoski naukowiec - Galileusz. Oglądając przez mikroskop oko owada, dał nam pierwszy opis jego złożonej budowy. Innym prekursorem w tej dziedzinie był holenderski sukiennik, Antonie van Leeuwenhoek (1632-1723), który sam się nauczył trudnej sztuki szlifowania soczewek. Opisał on po raz pierwszy wiele mikroskopijnych organizmów, niewidzialnych gołym okiem.

    Dodano: 07.09.2009. 14:41  Czytaj więcej

    Maszyna do szycia

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Aż do 1830 roku ubrania szyto wyłącznie ręcznie, za pomocą igły i nici. Kiedy więc francuski krawiec, Barthelemy Thimonnier, zaprojektował w owym roku maszynę mającą ułatwić mu szycie, był bardzo podekscytowany. Spodziewał się, że wynalazek uczyni go zamożnym człowiekiem. Uważał bowiem, że będzie mógł produkować odzież znacznie szybciej i łatwiej niż ktokolwiek inny. W 1831 roku założył w Paryżu pracownię krawiecką i zaczął szyć mundury dla wojska. Na początku wszystko układało się pomyślnie. I chociaż wykonane przeważnie z drewna urządzenia były raczej nieporęczne, wyposażone zostały jednak w większość funkcji nowoczesnej maszyny do szycia. Wkrótce inni producenci odzieży usłyszeli o sukcesie Thimonniera. Obawiali się, że nowe urządzenia pozbawią ich pracy. Zniszczyli więc jego warsztat. Pomysłowy krawiec zdołał wprawdzie ujść z życiem, musiał jednak opuścić Paryż. W późniejszych latach udoskonalał swoją maszynę, uzyskując kolejne patenty, nigdy jednak nie zarobił na swoim wynalazku dużych pieniędzy i kiedy umierał w 1857 roku, był ubogim człowiekiem. Skonstruowanie maszyny do szycia przypadło w udziale amerykańskim wynalazcom, takim jak Walter Hunt i Elias Howe. Obaj zbudowali duże urządzenia przeznaczone do pracy w fabrykach odzieży. Konstruktorem pierwszej maszyny do szycia, przeznaczonej do użytku domowego, był Isaac Merrit Singer z Massachusetts.

    Dodano: 07.09.2009. 14:39  Czytaj więcej

    Maszyna do pisania

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    W XIX wieku biura zdominowane zostały przez urzędników. Ludzie ci siedzieli za wysokimi biurkami i z mozołem spisywali ręcznie różne dokumenty. Zamówienia, faktury, listy urzędowe i sprawozdania - wszystko to powstawało przy użyciu pióra i atramentu. Przez lata próbowano skonstruować maszynę, która uczyniłaby pracę urzędników łatwiejszą, bardziej efektywną i profesjonalną. Już w roku 1714 brytyjski inżynier, Henry Mili, otrzymał patent na maszynę do pisania. Niestety, nie zachowały się żadne rysunki tego urządzenia. Pierwszą użyteczną maszynę do pisania zaprojektował Amerykanin, Christohper Latham Sholes. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia pracował wraz z Carlosem Gliddenem nad skonstruowaniem urządzenia, które numerowałoby automatycznie strony książek. W pewnej chwili Glidden zwrócił się do Sholesa i zapytał, dlaczego maszyna nie mogłaby również drukować tekstu książki. Sholes podchwycił pomysł i skonstruował drewniany model maszyny do pisania. Miała ona klawiaturę, czcionkę i taśmę z atramentem, a więc wszystko to, co miliony innych, późniejszych modeli.

    Dodano: 07.09.2009. 14:38  Czytaj więcej

    Mapa

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Pierwsze mapy zostały sporządzone około roku 2250 p.n.e. przez ludy zamieszkujące Mezopotamię. Na początku umieszczano na nich niewielkie obszary, leżące w najbliższej okolicy. Używane były głównie do oznaczania położenia i własności działek albo przedstawiania proponowanych terenów pod zabudowę. Starożytni Egipcjanie żyli nad Nilem, który każdego roku występował z brzegów. Rozlewające się wody przesuwały głazy wyznaczające granice posiadłości. Mapa mogła więc położyć kres ewentualnym sporom o prawa do danego gruntu. Starożytni Grecy zaczęli używać map w inny sposób. Umieszczali na nich zakładane przez siebie w basenie Morza Śródziemnego nowe kolonie. Tworząc obraz określonego regionu, sprawiali, że ludziom łatwiej było się po nim poruszać. Sporządzali też mapy całego znanego im świata. Największym z wczesnych geografów greckich był prawdopodobnie Ptolemeusz (około 100-165 n.e.). Napisane przez niego dzieło Nauka Geograficzna traktowało o tworzeniu map i opisywało różne metody odwzorowywania zakrzywionej powierzchni kuli ziemskiej na płaskiej kartce papieru.

    Dodano: 07.09.2009. 14:37  Czytaj więcej

    Lodówka

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    W dzisiejszych czasach w każdym domu znajduje się lodówka, dzięki której przechowywane pożywienie długo zachowuje świeżość. Ludzie wiedzieli już od dawna, że chłodne otoczenie sprzyja konserwacji żywności. Ale do końca XIX wieku tylko zamożni mogli pozwolić sobie na korzystanie z dobrodziejstw specjalnie w tym celu budowanych lodowni. Większość ludzi mogła liczyć jedynie na chłodną spiżarnię.

    Dodano: 07.09.2009. 14:36  Czytaj więcej

    Konserwa

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    W latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku wojska Napoleona Bonapartego maszerowały przez Europę. Często trudno było znaleźć pożywienie dla ogromnej liczby ludzi i w związku z tym w 1795 roku Napoleon wyznaczył nagrodę w wysokości 12 000 franków dla tego, kto wynajdzie metodę konserwowania żywności. Dowiedział się o tym paryski cukiernik i piekarz - Nicolas Appert. W owych czasach naukowcy nie potrafili znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego żywność ulega rozkładowi, Appert posługiwał się więc w swoich eksperymentach metodą prób i błędów. Po czternastu latach pracy dokonał doniosłego odkrycia. Płynne substancje, takie jak pożywienie przygotowywane w sosie własnym lub małe owoce, np. maliny, konserwowały się, kiedy zamknął je w butelkach po winie i podgrzewał w gorącej wodzie. Żywność Apperta bardzo smakowała francuskiej armii i marynarce. Wynalazca otrzymał nagrodę wraz z dużym kontraktem na dostawy butelkowanej zupy i warzyw dla wojska. O dokonaniach Apperta przeczytał londyński kupiec, Peter Durand. Przyszło mu do głowy, aby zamiast tłukących się butelek zastosować metalowe puszki. Swój pomysł sprzedał dwóm angielskim wynalazcom - Johnowi Hallowi i Bryanowi Donkinowi, którzy użyli hermetycznych stalowych pojemników, zalutowanych cyną.

    Dodano: 07.09.2009. 14:35  Czytaj więcej

    Kompas

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Zdumiewające wydaje się, że europejscy żeglarze aż do XII wieku n.e. nie posiadali wskazujących im właściwą drogę kompasów. Podróże morskie musiały być wtedy niezwykle trudne i niebezpieczne. Pierwszymi ludźmi, którzy użyli kompasu do nawigacji, byli prawdopodobnie podróżnicy chińscy. W chińskiej księdze z IV wieku p.n.e. znaleźć można najwcześniejszą wzmiankę o tym przyrządzie. Na początku igły kompasu wykonywano z magnetytu, naturalnie magnetycznej postaci tlenku żelaza o czarnym zabarwieniu. Chińczycy odkryli, że pozostawiony swobodnie kawałek magnetytu zawsze ustawia się na kierunku północ-południe. Mówili o swoich kompasach "wskazujące południe" i nadawali im często kształt figurek ludzkich. Później chińscy nawigatorzy zauważyli, iż łatwo można namagnesować kawałek żelaza, pocierając go o magnetyt.

    Dodano: 07.09.2009. 14:33  Czytaj więcej

    Koło garncarskie

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Garncarstwo stanowiło jeden z największych przełomów cywilizacyjnych. Pozwoliło ludziom z powszechnie dostępnej gliny wytwarzać wytrzymałe naczynia o najróżniejszych kształtach. Najstarsze odkryte naczynia powstały w Japonii około roku 10 000 p.n.e.

    Dodano: 07.09.2009. 14:32  Czytaj więcej

    Koło

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    W dzisiejszych czasach koła znajdują zastosowanie niemal wszędzie - w samochodach, pociągach, samolotach i różnego rodzaju maszynach. Trudno sobie wyobrazić bez nich świat - świat, w którym ogromne ciężary trzeba byłoby ciągnąć po ziemi na saniach lub rolkach, a transport ludzi i towarów na duże odległości w ogóle by nie istniał. Koło wymyślono około 3500 roku p.n.e w Mezopotamii, krainie położonej między rzekami Tygrys i Eufrat, na obszarze obecnego Iraku. Zastosowano je po raz pierwszy w wozach, używanych do transportu ciężkich ładunków, oraz w rydwanach, które stały się ulubionymi pojazdami wojennymi starożytnych Egipcjan i Hetytów (ludu żyjącego niegdyś na terenie dzisiejszej Turcji).

    Dodano: 07.09.2009. 14:31  Czytaj więcej

    Kolej żelazna

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Wydobywanie węgla i rud żelaza z kopalń to ciężka praca. Od przynajmniej XVI wieku w niektórych z nich używano zaprzężonych w konie wagoników, poruszających się po prymitywnych, drewnianych szynach. W 1804 roku walijski inżynier, Richard Trevithick, użył do ich ciągnięcia silnika parowego. Ciężki wehikuł często jednak łamał szyny. Do rozwoju kolei parowej przyczynił się inny inżynier, George Stephenson. Zdawał on sobie sprawę z wyższości torów z kutego żelaza nad drewnianymi i użył ich do budowy linii kolejowej Stockton-Darlington w północnej Anglii. Kursowały na niej zarówno pociągi zaprzężone w konie, jak i ciągnięte przez lokomotywy. Stephenson zasłynął również jako budowniczy pierwszej linii kolejowej, obsługiwanej w całości przez lokomotywy parowe (otwarta w 1830 roku trasa Liverpool-Manchester). Kursowała na niej lokomotywa o nazwie "Rocket" ("Rakieta"), zbudowana przez syna Stephensona, Roberta. Linia ta zapoczątkowała dynamiczny rozwój kolejnictwa.

    Dodano: 07.09.2009. 14:30  Czytaj więcej

    Klozet

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Królowa angielska, Elżbieta I, nieustannie narzekała na nieprzyjemny zapach, wydobywający się z nie opróżnionych nocników w jej pałacu w Richmond. W 1595 roku jeden z dworzan, John Harington, przyszedł swojej pani z pomocą. Podczas podróży po Włoszech usłyszał on o ciekawym wynalazku - ustępie, w którym nieczystości spłukiwane były za pomocą wody. W niedługim czasie jeden z klozetów Haringtona zainstalowany został w pałacu Richmond.

    Dodano: 07.09.2009. 14:28  Czytaj więcej

    Kalendarz

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Pomysł kalendarza narodził się niezależnie w różnych miejscach świata. Ludzie bowiem od dawna zauważali naturalne cykle przyrody, takie jak fazy Księżyca czy przemijanie pór roku, i zaczęli wykorzystywać te zjawiska do mierzenia czasu. Społeczeństwa dokonywały zwykle wyboru pomiędzy kalendarzem księżycowym, opartym na poszczególnych fazach Księżyca i kalendarzem słonecznym, bazującym na ruchach Słońca i porach roku. Te dwa podstawowe systemy nie są ze sobą zgodne, ponieważ miesiąc księżycowy liczy 29,5 dnia, a rok składa się z 354 dni, podczas gdy rok słoneczny trwa 365 dni. Cywilizacje posługujące się kalendarzem księżycowym starały się, by czas trwania jednego roku księżycowego był zgodny z cyklem pór roku. Aby tak było, musiały od czasu do czasu dodawać do swojego kalendarza kolejne miesiące albo dni. Starożytni Babilończycy opracowali np. kalendarz księżycowy, w którym rok podzielony był na 12 miesięcy księżycowych jednakowej długości. Aby ten kalendarz pokrywał się z długością cyklu pór roku, dodawali do niego niekiedy miesiąc. W IV wieku p.n.e. wiedzieli już, jak robić to systematycznie. Kalendarz księżycowy używany był przez kapłanów, kalendarz słoneczny natomiast przez rolników.

    Dodano: 07.09.2009. 14:27  Czytaj więcej

    Filtr idealny

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Usuwa ze spalin zanieczyszczenia i przy okazji produkuje diamenty. Dwaj australijscy naukowcy wpadli na genialny pomysł, by wykorzystać mikrofale do konwersji szkodliwych gazów spalinowych w związki nieszkodliwe. Sercem ich urządzenia jest komora o wielkości butelki od wina, w której promiennik mikrofalowy (taki jak w kuchenkach, tylko mocniejszy) podgrzewa spaliny do około 4700°C. W takich warunkach złożone cząsteczki gazów rozpadają się na pojedyncze zjonizowane atomy, tworząc plazmę. Na wyjściu z komory plazma stygnie i atomy ponownie łączą się w cząsteczki - tym razem najprostsze, jak H2O czy CO2. By zapewnić wysoką skuteczność procesu, część gazów wydostających się z urządzenia wraca do niego z powrotem. Na tym jednak nie koniec. Naukowcy musieli znaleźć sposób, by pozbyć się z gazów wydechowych dużej ilości atomów węgla (sadzy), które nie związały się z innymi pierwiastkami. W tym celu u wylotu komory mikrofalowej zainstalowali elektrostatyczny filtr, który wyłapuje węgiel i kieruje go do drugiej komory. Tam porywa go strumień obojętnego gazu, np. argonu lub helu. Mieszanina jest ponownie ogrzewana mikrofalami i kierowana na szklaną płytkę. W kontakcie ze szkłem gorąca mieszanina gazów stygnie i węgiel natychmiast krystalizuje w postaci mikroskopijnych diamentów. Są to tzw. diamenty karbonado, ze względu na czarną barwę nie nadające się na brylanty. Stosuje się je na wielką skalę w przemyśle, głównie w produkcji materiałów ściernych i powłok utwardzających, np. do wierteł i tarcz do cięcia kamieni.

    Dodano: 07.09.2009. 14:25  Czytaj więcej

    Czyste spaliny

    opublikowane przez: Krzysztof Pawlaczek
    Wykorzystanie związku chemicznego występującego w moczu pomoże zmniejszyć emisję tlenków azotu z silników Diesla o 80 proc. - informuje ostatni "New Scientist".

    Dodano: 07.09.2009. 14:23  Czytaj więcej